Niedawno jedna z koleżanek koralikowych pokazała zdjęcie koronkowych kolczyków. Po nitce do kłębka dotarłyśmy do tutorialu
KLIK . Bardzo mi się one spodobały, bo były takie inne niż wszystkie, ale jako że u mnie wszystko musi nabrać mocy urzędowej, byłam pewna , że tak szybko się za nie nie zabiorę. Do czasu , aż koleżanka powiedziała , że to nie takie proste jakby się wydawało. Nie trzeba było mnie już namawiać:P i zabrałam się do pracy.
Faktycznie, praca nad tymi kolczykami kosztowała mnie chyba najwięcej wysiłku i skupienia niż jakiekolwiek inne wcześniej. Jeśli ktoś lubi wyzwania to polecam. A może to tylko nam przyszło to z takim trudem;) ?
Tak czy inaczej udało mi się je skończyć. Powiem nawet ,że praca nad drugim już była dużo przyjemniejsza;)
Kolczyki wykonałam z koralików Toho 15/0 w kolorze Cooper Lined Alabaster . W centrum kolczyków znajdują się kryształki rivoli 14 mm w kolorze Lilac. Ten kolor koralików na każdym tle wygląda trochę inaczej, dlatego zdjęcie na ciemniejszym do porównania.
Tył rivoli także okoralikowałam.